Dzisiaj byłem na kolejnej wizycie lekarskiej w Katowicach. Nie wiem która z kolei to była, bo nie jestem w stanie zliczyć. Wiem jedno, że była wyjątkowa! Wreszcie lekarka powiedziała, że jeśli człowiek jest cierpliwy i znosi wszystko, jest zwyciężony! Czułem się wspaniale jak mówiła do mnie te słowa! Po 14 latach, jakie przejeździłem po różnych sanatoriach, instytutach, lekarzach, po wielu nieprzespanych nocach, wizytach w szpitalu… Uznała, że moja Astma, na którą jestem, a może już „byłem” chory od 7 roku życia, jest prawie wyleczona, niezauważalna! Może to wydaje się blachę, ale cieszy mnie to i dziękuję Bogu, że nie muszę spać w różnych miejscach, ponownie przyswajać się do nowego otoczeniem, chodzić do innych szkół… Być po prostu w domu! Dziękuję… Mam nadzieję, że będzie dobrze, już na zawsze…