w-blasku blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2004

Blair Witch

Brak komentarzy

‚Choć dzieli Nas stracony czas…’

01a.jpg

‚Tak wiele prób, zawiłych dróg,
Żeby zrozumieć co jest ważne.’

Decymy

Brak komentarzy

Ty wiesz, co potrafi los
gdy chce zrobić nam na złość
jak może zaskoczyć ból
gdy bliski ktoś zawodzi
lecz to, co uderza w Nas
ma też swoją drugą twarz
jak noc, która po to jest
by słońce mogło wschodzić…

potrzebne są szare dni
potrzebne niechciane łzy
potrzebne milczące sny
do szczęścia są potrzebne
potrzebny jest ból i strach
potrzebny zwątpienia czas
jak noc, która po to jest
by słońce mogło wschodzić

to nic, że oczy pełne łez
i tak nadejdzie nowy dzień
to nic, że oczy pełne łez
i tak nadejdzie…

czym może zachwycać blask
gdy nie znasz ciemności barw
jak szczęście rozpoznać ma
kto nie zna chwil rozpaczy
potrzebny jest każdy lęk
potrzebny bez celu gniew
jak noc, która po to jest
by słońce mogło wschodzić…

i życzę Ci tego z całych moich sił,
by zawsze przy Tobie była taka myśl…

to nic, że oczy pełne łez
i tak nadejdzie nowy dzień
to nic, że oczy pełne łez
i tak nadejdzie…

Brak komentarzy

Nim ptaki z góry
Wzlecą do gwiazd
Nim znajdę sam
Słowa bez cienia

Wszystko co znam
Światło jest tu,
Wierzę że czeka!

Cień wokół nas Eroll
Krąg zaklęty w nas
Nie ma żadnych dróg
ogień w sercu!

29

Brak komentarzy

Dziękuję Kinga za to, że nie było mi zimno w nocy :)

Dziękuję też Tobie.

Ostatnio często piszę notki… Ta będzie o Bogu… a raczej czymś w rodzaju postrzeganiem ‚własnej wiary’.
Wierzę w to, że każdy ma swojego Boga, który niekonieczne nazywa się Bóg. Ale głupoty piszę… Więc kończę to!

Było cudownie… taka chwila zapomnienia, dawno jej nie było. Nie spodziewałem się, że zaśpiewa „Śpiące Serce”… a jednak ;) Poznałem ludzi z wilczego stadka – bardzo sympatyczni =D

No i dwie nowe piosenki… Bardzo ładne. Takie jak ja lubię. Oczywiście na koncercie to zawsze inaczej brzmi.

„Fajnie, że jesteś… ciągle dzieckiem, [..] wierzysz w czary…”

No i „Przepraszam Cię..”

No ale wszystko szybko się skończyło…

Chciałbym odejść i mieć święty spokój.

:)

12 komentarzy

Ostatnie dni minęły bardzo męcząco, ale sam tego chciałem. Najpierw próby z ‘zespołem’ po kilka godzin dziennie, a potem podróż do Jeleniej Góry przez 14 godzin tam i z powrotem :P Jestem chyba wariatem (na szczęście nie tylko ja), że w ogóle tam pojechałem, ale chyba warto było! To był najdalszy koncert Łez na jakim byłem, tylko szkoda, że nikt tego nie docenił! Fajna była podróż autobusem już na samo lotnisko… nawet nie trzeba było kasować biletu – taki straszny tłok. Kiedy drzwi się otwierały, wbijały mi się w łopatkę.. Auu bolało! Na szczęście szybko dotarliśmy na miejsce! Tam zaczęto robić fotki… Nie chcę ich widzieć!!! :> Koncert jak koncert… oprócz utworu „Aniele Mój”, który od pewnego czasu na koncercie jest… wyjątkową piosenką! Po koncercie udaliśmy się za scenę do Zespołu. Ania W. jak zwykle pokazała swoją klasę ;) Widać, że pochodzi ze wsi :P Następnie z nieco mniejsza już ekipą poszliśmy do sklepu całodobowego, zakupić jakieś jedzonko. Potem powrót do domu… Ja i Asia pokusiliśmy się na jazdę Pks’em i chyba opłacało się, bo mogliśmy spać spokojnie :P W Katowicach posililiśmy się Pizzą (trochę mało była – nadrobimy to ;)) i pojechaliśmy prosto do Jaworzna. I to koniec kolejnej przygody ‘FFC’… najważniejsze pozostanie w nas.

Pozdrawiam wszystkich, którzy byli na koncercie i składam Życzenia AGNIESZCE :*** A masz… :*** spełnienia marzeń.


  • RSS