w-blasku blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2004

Lunar

1 komentarz

to nic – słowa uderzają
jak o dach domu deszcz letni bez znaczenia
to nic – ty wiesz, jak wybrałeś

jesteś jak głaz pośrodku dobrych rad strumienia
tak, znasz wszystkie „za” i „przeciw”
lecz kochasz ją i nie liczą sie schematy
więc idz, zabierz ją daleko
swój skarb największy choć słabą jak zdźbło suchej trawy

ona twym dniem – oywiera oczy, wstają słońca
i czarną noc gdy w jej włosach kryjesz twarz, wtedy wiesz
na rękach nieść ją będziesz do samego końca
przeciw złym słowom i całemu światu wbrew

tak, znasz wszystkie „za” i „przeciw”
znasz je tak dobrze jakbyś sam ten świat zbudował
bije o domu dach deszcz letni
lecz serca głos pokazuje drogę, którą wybrazłeś

ona twym dniem – oywiera oczy, wstają słońca
i czarną noc gdy w jej włosach kryjesz twarz, wtedy wiesz
na rękach nieść ją będziesz do samego końca
przeciw złym słowom i całemu światu wbrew

2 komentarzy

Wczoraj wino, dzisiaj wino… a jutro? Zapowiada się podobnie. Nic tylko rozrywka i przyjemności, ale jakby na to nie patrzeć to rozrywkowy ze mnie człowiek :P Co prawda nie lubię nawiązywać niepotrzebnych znajomości, ale poimprezować w towarzystwie znanych mi osób bardzo lubię :) Ostatno żyję z dnia na dzień, nie tak jak kiedyś! Przedtem zastanawiałem się nad tym co zrobić jutro, za tydzień.. A teraz? Żyję tym co mam. Nawet, gdyby miało tego nie być już jutro!

1 komentarz

Co za noc… Nie mogłem zasnąć, strasznie się męczyłem. A kiedy tylko udało mi się zamknąć oczy i wejść w stan lekkiego sennego nastroju od razu się przebudzałem. Obracałem się z boku, na bok… Może za bardzo chciałem zasnąć i dlatego to nie mogło mi się udać? Nie bzdura! Godzina 1:12 w nocy (pamiętam, bo specjalnie popatrzyłem na komórkę) wielkie przebudzenie. Było mi strasznie duszno więc otworzyłem okno. W ciemnościach szukałem mojego leku, żeby sobie pomóc, ale nie mogłem go odszukać. Nie chciałem zapalać światła, bo jeszcze ktoś by się obudził, a po co robić zamieszanie? W końcu znalazłem, użyłem i od razu poczułem się bezpieczniej! Co prawda w środku dalej mnie dusiło, ale wiedziałem, że zaraz przejdzie :) Położyłem się i zasnąłem!

Zastanawiam się ostatnio nad faktem, iż w ogóle się nie uczę. A dlaczego? Bo mam zwykłego lenia… A już niebawem skończy się pierwsze półrocze no i przyjdzie czas matury :/ No ale co tu zrobić? Na pewno dobrym rozwiązaniem było nie pójście dzisiaj do szkoły – to tylko podsyciło mojego lenia :) No ale nic na to nie poradzę :) Chciałbym zatem zatrzymać ten czas i na przekór jemu żyć tylko chwilą :) Teraz myślę tylko o tym, żeby jakoś znaleźć fundusze na Dark Stars i na Come w Gliwicach :) Gdzie się podział ten ambitny chłopak ? Jeszcze 3 lata temu było trochę inaczej! Powiedzmy, że ambicje mam, ale raczej nie do tego co trzeba :P

„Nie nie zgadzaj się by on
Dyktował każdy krok
Więc cała wstecz”

Eksperyment

1 komentarz

‚Nie ufaj ludziom którzy ciągle
Głaskają cię ściągają czapki
Oni nie dadzą Ci tego
Co mogę dać ci tylko ja’

3 komentarzy

„Masz tylko jedno skrzydło, to prawie tak jak Anioł, a ja mam skrzydło drugie – rośnie u moich ramion”

Ballada o Tolku…

Brak komentarzy

Stare miał dżinsy, starą koszulę,
W dziurawych kamaszach szedł,
Z odwagą w sercu, z dumą na twarzy,
Czy dobrze było czy źle,
Czy dobrze było czy źle.

Gdzie świat szeroki, droga daleka
Pod dachem utkanym z gwiazd,
Księżyc mu kumplem, głód był kolegą,
Tak przewędrował sto miast,
Tak przewędrował sto miast.

A potem odszedł, odszedł daleko
Za siedem gór, siedem rzek
Jednak o Tolku piosnka zostanie
Czy chcecie wierzyć czy nie
Piosnka o Tolku, Tolku Bananie
Czy chcecie wierzyć czy nie

Do diabła z wszystkim!

1 komentarz

Miałem dziś taki zjechany dzień, że szkoda słów. Jakiś pech od samego rana. Nie będę tu pisać szczegółów.. nie chce mi się nawet. Chyba się położę spać… wiem, że jutro wstanę świeży i wypoczęty – zawsze tak jest! Nabiorę ochoty do wszystkiego i będę mógł góry przenosić :) Dobranoc:*

Fotki

1 komentarz

Postanowiłem co jakiś czas dawać na bloga różne fotki. Tak więc na menu bocznym możecie obejrzeć już kilka zdjęć :)

Wiersz o miłości

3 komentarzy

ich dwoje
poprzez zastawki serca
widoczni na wylot
z profilu
oprawieni w ból jak w złoto
patrzą powieszeni
na astralnym gwoździu

noc jak ściana
za nimi
wszechświat z obojętnymi
oczyma gwiazd
i tylko oni – samotni
w odrapanym oknie
ziemskiej ulicy

a mówili że nie ma miłości
kłamali ze miłość umarła
w sanatorium śpiewającym karbolem
na bardzo ludzką gruźlicę

tymczasem
wysoko pod dachem
okno
z doniczką pelargonii
obrodziło czerwono
miłość – posypała się płatkami
w dół

[H. Poświatowska]

pamięci Amadeo Modigliani
i Jeanne Hebuterne


  • RSS