Tak mnie wziąć
Ale nie jak bierze się
Szklankę z półki
Nagle
Bez uprzedzenia.
Ze mną trzeba przezornie
Ale pewnie

Nie dotykać
I nie dawać
Ja niczego nie pożądam
Potrzebuję
Ja tylko widzę i słyszę

Na Elfich skrzydłach
Przylecę
Odfrunę tak samo
Bo nic się nie zmienia

Tylko Smoków już nie ma.