Tematyka obozowa ostatnio jest wokół mnie wszędzie. Począwszy od lektur szkolnych, poprzez 60 rocznicę wyzwolenia Auschwitz, a skończywszy na mojej pracy maturalnej. No, ale nie bez powodu wybrałem ten temat. I choć jak pisze w wierszu
Günther Anders:

„Prosimy, krzyczymy, żądamy MILCZENIA!
Nie wznoście nas na jakiś piedestał z kamienia,
Nie dawajcie nam kwiatów, orderów czy wieńców,
Pozostawcie w spokoju CHORYCH I SZALEŃCÓW,
My chcemy z tym, co było, być na zawsze sami,
Pomińcie nas milczeniem, precz ze sztandarami!”

To chyba, nie można pominąć tego co wydarzyło się podczas II wojny światowej. Wszystkie lektury, wiersze, które powstały pokazują prawdę, która niewątpliwie wywiera na nas niesamowite wrażenie, przeszywa na wylot naszą wyobraźnię, uczy szanować życie.

4.jpg

„Słońce Oświęcimia”

Pamiętasz słońce Oświęcimia
i zieleń łąk daleką, lekko
ptakami w chmury podniesioną,
lecz nie zieloną już, a w chmurach
seledynowo białą. Razem
staliśmy patrząc w dal i czując
daleką zieleń łąk i chmur
biały seledyn jakby w sobie,
jak gdyby barwa łąk odległych
była krwią naszą albo pulsem,
który w nas bije, jakby świat
był tylko przez nas i nie mijał
wcale, póki jesteśmy. Uśmiech
pamiętam twój tak nieuchwytny
jak odcień barwy wiatru, który
liściem się chwieje na krawędzi
słońca i cienia, ale wiecznie
przemija i zostaje. Tak ty
dziś jesteś dla mnie…

[T. Borowski]

_____________

„Czardasz Birkenau”

Nie mam już nikogo,
pluję krwią w barłogu,
tańczą twoje śliczne nogi,
czardasz łka…

Powiedz, Boże mój,
czemu zdycham tu?
Ach, przeklinam cię,
podłe Birkenau.

Tańczą nogi, tańczą…
śmierć mnie do snu niańczy…
Pójdziesz ze mną razem- w ogień!-
Marika…
[Roman Friedlein]