w-blasku blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2005

Dzisiaj zajrzałem do archiwum.
Nigdy tego nie robiłem.
Pierwsza notka była dokładnie 2 kwietnia 2003 roku, czyli to już dwa lata.
Napisałem w niej, że
‚Chyba głównym powodem prowadzenia bloga jest to, że czasem mam ochotę podzielić się z kimś tym co przeżywam.’
Powód jego zakończenia jest zupełnie odwrotny..
Nie chcę się już z nikim dzielić tym co przeżywam.
Przez te dwa lata byłem zupełnie szczery i otwarty i zawsze chciałem taki być w życiu.
Tak… to taki mały Kodeks Rycerski…
Wiara w ideały,
Walka o nie,
Walka w obronie najbliższych,
Sprawiedliwość,
Prawda,
I godność.

Czy coś się zmieniło?
Oczywiście, że tak! I to bardzo wiele.
Moja wiara w człowieka nie jest już taka jak kiedyś, aczkolwiek ciągle w Niego wierzę, a może konkretniej wierzę w tych, którzy jeszcze nie zgłupieli do reszty, którzy się nie poddali, wierzę, że razem możemy… pięknie żyć.

Tego się trzymajmy.
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy, bo Świat jest mały.
Kochajcie się i uśmiechajcie jak najwięcej.

Na koniec jeszcze chciałem zamieścić tutaj tekst naprawdę pięknej piosenki…

‚Czarny Blues O Czwartej Nad Ranem’

Czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz

Czemu cię nie ma na odległość ręki?
Czemu mówimy do siebie listami?
Gdy ci to śpiewam – u mnie pełnia lata
Gdy to usłyszysz – będzie środek zimy
Czemu się budzę o czwartej nad ranem
I włosy twoje próbuję ugłaskać
Lecz nigdzie nie ma twoich włosów
Jest tylko blada nocna lampka
Łysa śpiewaczka
Śpiewamy bluesa, bo czwarta nad ranem
Tak cicho, żeby nie zbudzić sąsiadów
Czajnik z gwizdkiem świruje na gazie
Myślałby kto, że rodem z Manhattanu

Czwarta nad ranem…

Herbata czarna myśli rozjaśnia
A list twój sam się czyta
Że można go śpiewać za oknem mruczą bluesa
Topole z Krupniczej
I jeszcze strażak wszedł na solo
Ten z Mariackiej Wieży
Jego trąbka jak księżyc biegnie nad topolą
Nigdzie się jej nie spieszy

Już piąta
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Już piąta
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz

[Stare Dobre Małżeństwo]

Zagubieni – Książę – jesteśmy
pod gwiazdami grzejemy ręce
niebo śmieje się szeroko
nasze niebo to jednak coś więcej

niespokojnie – Książę – żyjemy
wśród szeptanych krucho skarg
dzień do dnia sie dodaje
w dobrą gwiazdę trzeba wierzyć nam

nasze wieczne ucieczki – wycieczki
nasze wzdychanie w nieznane
kiedy niebo cię olśni
wiesz że zaczął się wielki taniec

pod gwiazdami – Książę – jesteśmy
pod gwiazdami grzejemy ręce
niebo śmieje się otwarcie
i nie trzeba wtedy nic więcej

[S.D.M. - bujamy - :)]

5 komentarzy

„Moja nadzieja nie może być związana z metafizyką. Tyle człowiek wart, ile po sobie pozostawił, ile osiągnął, ile wiedzy zdobył i ile innym dał z siebie – wierzę przede wszystkim w człowieka , w jego siły i możliwości.”

["Nie popełniłam zdrady - Rzecz o Halinie Poświatowskiej"]


  • RSS